Dzień: 27 listopada 2019

Hanna Janczak – jeden wiersz

Zakrykwrza czaręcz* I jak? działa? pyta kobieta wracająca z czwórką chłopców autobusem relacji Sanok – Rzeszów wskazując na podawany przez mnie synowi lokomotiv. Mamy rok 2019 rozwijają się pionierskie technologie obliczenia kwantowe wchodzą do mainstreamu zaprezentowano pierwszy samouczący się neuromorficzny układ testowy inspirowany działaniem ludzkiego mózgu chipy wykorzystują dane do wnioskowania dzięki czemu stają się …

Hanna Janczak – jeden wiersz Read More »

Maja Gaweł – jeden wiersz

Trzydziestoletnia moja wojna trzydziestoletnia magnetofon, walkman, spotify spódnica w kratę, spódnica dżinsowa, spódnica w kratę ziemniaki, ziemniaki, ziemniaki pies, kot, dziecko krwawe wydarzenia na osi czasu pierwszy okres, rozcięty palec, wypadek na rowerze tuż przed ślubem na zdjęciach w telefonie ja i moje koleżanki z wojska śmierć nas omija jak łaskawa nauczycielka kiedy w końcu …

Maja Gaweł – jeden wiersz Read More »

Agnieszka Filipek – jeden wiersz

Śnieżna Kula sarna stoi samotnie skubiąc mech ma tylko kawałek lasu wokół niej wieczna zima śnieg prószy pokrywa malutki świat płatki śniegu nigdy nie topnieją chwila błyszczy brokatem Ilustracja: Mariia Nikolaiewa. Mariia Nikolaiewa – absolwentka Śląskiego Uniwersytetu w Katowicach, kierunek grafika. Zajmuje się projektowaniem ilustracji oraz grafiki użytkowej: logotypów, identyfikacji wizualnej, materiałów promocyjnych.

Aleksander Wierny – wiersze

MUZYKA MIASTA Jeż przebiegł nam w mroku drogę, na szczęście zdążyłaś zahamować przed kulistym, krótkonogim ciałem, co zastygło w światłach samochodu. Z ciałem pełnym wina siedziałem w aucie, w środku miasta, wewnątrz ładnej, łagodnej opowieści o sobie i czekałem, kiedy wreszcie ruszymy. Tego zwierzęcia nie powinno tu być, to miasto nie powinno go wpuścić do …

Aleksander Wierny – wiersze Read More »

Łukasz Izdebski – Moich tysiąc słów na chwilę

Upadła kilkanaście metrów dalej. Zdawała się być tą samą istotą, a jednak już tak nie było. Wystarczyła krótka chwila, żeby z uosobienia spokoju i radości przeobraziła się w kipiącą z wściekłości kulę zdenerwowania, kłębek irytacji, istny zwój złości. A było tak dobrze. Długo leżała na tej plaży. Właściwie nie zastanawiała się, czy to były minuty, …

Łukasz Izdebski – Moich tysiąc słów na chwilę Read More »