Marcin Lenartowicz

Urodzony w roku Kota. Astygmatyk. Najbardziej w życiu dumny z bycia wujkiem dla Luny, Tuptusia, Heheszki i Kruszka. Z konieczności ogarnięcia wszechświata wewnątrz głowy, stworzył sobie wewnątrz drugą osobę. Jagodę Mornacką. Nie wpadł tylko na to, że ona również będzie pisać wiersze.

Marcin Lenartowicz – dwa wiersze

Ewa Pamiętam pierwszy śnieg, ten który jeszcze wiosną zamarzałna wargach, kiedy piekliśmy chleb, a czas nie znał się na zegarkach.W cienistym wnętrzu, otoczonym zewsząd zapachem drożdży,zakwitły mi na palcach pierwiosnki, kaczeńce.W starym kredensie, tym po mamie, schowałam je przycięte, aż uschły.Uszedł z nich duch i uleciał po stokroć, w aromatycznym truchle.A gdy już umiałam kisiel …

Marcin Lenartowicz – dwa wiersze Read More »

Marcin Lenartowicz – wiersze

  Ciężkości Jesteś ośrodkiem, czymkolwiek to pachnie.Nigdy nie czułem się bardziej obok.Bardziej wokół ciebie. A skoro mogę cię okrążyć i nadal cię widzę,to jaki jest sens uciekać? Horyzont jest nadal na wyciągnięcie oka,co jest równoznaczne z obecnością.Czuję go przez prześwietlenia, przez wzrost,przez delikatne poruszenia pod podeszwą buta. Stoję na jednej nodze jak czapla.W strumieniach pełno …

Marcin Lenartowicz – wiersze Read More »

Marcin Lenartowicz – dwa wiersze

  Neotyk Drzewieć światłoczułością.Wysokotkliwy ptakogradna barkach rososkorup.Przepromienić fale na pół blaskuszmeroma potem zakopalić się wśród wpierwtkania.Tykać na ciebie z wysokości centydechui tylko nieskrobnić drewnomżawką na twojeodłamkania. Dopóki. Październik, 2049.     Wciąż wrzesień Szkoda kartki.Ile zajmie ten wiersz, linijkę? dwie?A potem biel, jakby śnieg posypałwszystko co niewymowne.Zaczyna się od gęsiej skórki.Kto właściwie jako pierwszy zacząłodrywać …

Marcin Lenartowicz – dwa wiersze Read More »