Mariusz Sambor

(ur. 1965) – autor opowiadań, wierszy oraz prozy poetyckiej. Publikował w czasopismach: „n.p.m.”, „Kontent”, „Stoner Polski”, „Tlen Literacki”, „Rzyrador”, „Drobiazgi”, „8 Arkusz Odry”, „Strona Czynna”, „Obszary Przepisane” oraz w antologiach – „Strefa Wolna - Antologia wierszy przeciwko homofobii i nienawiści” oraz „Wiersze i Opowiadania Doraźne 2020” (Biuro Literackie). Mieszka w Krakowie.

Mariusz Sambor – Nieoczekiwane przestoje w chmurach…(fragmenty)

  ranoz cyklu: Nieoczekiwane przestoje w chmurach… To piękne i oczyszczające! I nieznośnie cudowny zapach od samego rana. Ach, jaki ten świat jest uroczy. Jutrzenka. Zorza poranna. Brzask i świt.Oto efekt zaledwie jednego spaceru przez miasto. Cudownie, cudownie.– A ty co tak z rana świergolisz? Spacer to spacer. Proszę bez zbędnej ornamentykii nadmiernych uniesień. To …

Mariusz Sambor – Nieoczekiwane przestoje w chmurach…(fragmenty) Read More »

Mariusz Sambor – S jak sen, jak szaleństwo (część 2/2)

  [ciąg dalszy z poprzedniego numeru] Szaleństwo.Inna kobieta. Drugie skrzypce. Ale ten sam co w metrze kontur nosa, tak samo przymknięte oczy. Długie dłonie. Białe zęby odsłonięte w takim samym uśmiechu. Szaleństwo. Tylko trochę ciemniejsze włosy, jak w młodości. Szaleństwo. Szaleństwo.Szaleństwo. A jednak to samo życie w ciszy, w milczeniu, w pustce. W pełni zabawy. …

Mariusz Sambor – S jak sen, jak szaleństwo (część 2/2) Read More »

Mariusz Sambor – S jak sen, jak szaleństwo (część 1/2)

z cyklu Siwy i ja  Wszystko było zawsze takie ugłaskane. Takie gładziutkie, umocowane historycznie, geograficznie, pełne intelektualnych porównań. A gdzie w tym wszystkim byliśmy my, usiłujący się odnaleźć w gąszczu codziennej pustki?  Ziewałem. Cała ta nasza mentalna szachownica pełna była dziwnych figur, dziś już na wpół woskowych. Może i my nadawaliśmy się tylko do gabinetu? …

Mariusz Sambor – S jak sen, jak szaleństwo (część 1/2) Read More »

Mariusz Sambor – w domu

  z cyklu: mistrz ukradkowej fotografii — Siedzę w domu. Cynkowa biel śniegu pokryła moje myśli razem z nierozwiniętą jeszcze zielenią. Wyżarła całą moc. Padało pół nocy, od pół-nocy. Pół nocy i północ. Siedzę, siedzisz, siedzimy i my. My? Nie, nie razem. Powietrze gęste jak pasta nie-aldente. Myśleć, myśleć. Nie mogę myśleć. Tym razem trzy …

Mariusz Sambor – w domu Read More »

Mariusz Sambor – wiersze

  dzisiaj *** Nie poszedłem. Byliśmy osobami o niezbyt ładnych skórach narastał problem braku wody wiary i wiadra nie zmierzysz tą samą nocą, dniem, słońcem, które stoi wysoko, już na wyciągnięcie ręki kochanie, twoje włosy, kichanie, taką miarą codziennie zmagamy się z powietrzem, zapachem, smakiem, których brak. – Nie potrzebujesz? – Nie chcesz? Nie mogę. …

Mariusz Sambor – wiersze Read More »