Wiersze

Adrian Tujek – wiersze

Hello, world R.S. 16:16, ktoś o tobie myśli: on tam się urodził, czy został urodzony, wyprowadził się, czy został wyprowadzony, jak to zdekodować? Że pustki nie ma, są supergromady, że plotę włókna jak warkocz komety, czyli zapominam słońce. Światłowstręt w tunelu zwiastuje kłus i galop, galop. NASA podaje precyzyjną datę zderzenia. Zwiastowanie najświętszej klęski żywiołowej, …

Adrian Tujek – wiersze Read More »

Listy od sąsiadów XI. Jitka N. Srbová – wiersze

  Moja córka maszeruje przez las   I.  Moja córka maszeruje przez las. Nie może stanąć na własnych, dlatego  przejmuje moje nogi, moje oczy, mój strach. Wśród gałęzi znika jej głos, wołanie za rozbieganym jamnikiem.  Jesteśmy tu same. Same i listopad.   II.  Wcale nie jesteśmy same. Moja córka wszystko widzi, pokazuje palcem  przez butwiejące …

Listy od sąsiadów XI. Jitka N. Srbová – wiersze Read More »

Paulina Pidzik – wiersze

  (pisklęta)   pamiętasz siostro jak próbowałyśmy ocalić chore pisklęta? dawałyśmy im imiona ciepło kaflowego pieca czułość dłoni wkładałyśmy w usta krwawnik i pokrzywy   umierały ale nigdy nie widziałyśmy ich zimnych ciał chował je ojciec  obok grobów kociąt starego psa i kur którym jastrzębie wyrwały dusze   wiesz gdzie jest to miejsce?  ojciec milczy …

Paulina Pidzik – wiersze Read More »

Łucja Kuttig/ Łukasz Kaźmierczak – wiersze

  AGENCJA TERRORYSTYCZNA DRĄCA KOCE Alkaida nosiła w ustach papierosa i wyzywająco witała się pięścią zamiast ręką. Piąstka tylko mimochodem odwza­jemniała znajomość. Nie przepadam za tym pseudonimem Agnieszki. Pożyczyła Alkaidzie koc, lecz do tej pory go nie odzyskała. W podstawówce psycholożka pytała każdego, co w pierwszej kolejności weźmie ze sobą na bezludną wyspę. Od razu przyszedł …

Łucja Kuttig/ Łukasz Kaźmierczak – wiersze Read More »