przewodni

Dawid Staszczyk – wiersze

All is bright

To jest czakra podstawy to – serca
a to – gardła
rozpływa się w czakrach nirwana
wszystkie paragony zlepione ze światła
kwoty z kas przez słuchawki
orgastyczne jęki z trybów prywatnych

to jest galeria Niebieskie Miasto
z wyczerpanym zasobem zdań i osób
do pokazania w komunikatach
niewerbalnych
erudycyjnych bon motach na migi
w zakładach dla nieuleczalnych
to jest galeria do podania w białych
tabletkach-pytaniach
o euforycznie przewlekły tryb L4
o dziury a w dziurach o braki kariery

to są dni coraz krótsze
więc trzeba szybko marnować czas
trafnie wybierać jedno z wielkich miast
w którym zjesz ze mną wigilię wigilii
pięć wierszy za wcześnie
w pół dania na grobach
przy ogarku toksycznego znicza
(znicz w rachunek też się wlicza)

to jest wiersz to z niego mówię na wypadek
gdyby dzień miał wstać o północy
gdyby znów miała mnie zaskoczyć
twoja odludna kozetka

to jest zestaw nieuwalniający
przez który kończysz podróże do Szwecji
do której płynąłeś słowem na „i”
kiedy na mój temat cieknie ci po udach
pierwszy poranny śnieg

 

Mieszkanie w pustym, Kocie

Siedział w domu, jadł tabletki, czytał jak najbliżej
tekstu. Niezamkniętym zsypem chodził się pobawić.
Dowiedział się już o tym z tandetnych powieści,
lecz nie miał fluffy zwierzątka, które by go mogło zjeść
i wydalić w ramach ofiary. Nie tańczył już zgrabnie.
Płyta była zdarta. Najdroższe mu były Dorota,
Justyna i Marta.

Siedział przed laptopem i oglądał gale. Na galach poetki.
Też czuł się wygrany. Śnił ich apanaże.
(Czek był podrabiany, sfałszowana karta). W blasku
statuetek wieczornych tabletek nie zjadł punktualnie
i za szybko się odkochał. Jednak trwały przy nim Justyna,
Marta i Dorota.

Siedział na wersalce. Środkowym palcem pożegnał
trefnego kochanka. Do gry wchodził Mahler;
tandetna rymowanka. Ktoś inny miał obrączki, pieniążki
i posag. Ktoś inny z kimś innym od nowa zaczynał.
A nad ich łóżkiem stały w nowej półce Marta,
Dorota i Justyna.

 

Antipasti

poszedłem w tej sprawie spać, żeby mieć w końcu święty brak
wpadania na pomysł wiersza o twoim twardym jak kształt
dowodzie, domu rodziców, o jego wszystko-jedno-minie
w starannie przystrzyżonej brodzie, śniadaniokolacji po wieczorze
(był lipiec, a dutilox pretensjonalnie się we mnie mościł
był lipiec, a nasza korporacja grała wciąż na najwyższe zwłoki)
nikt cię nie weźmie w całość ciszej niż ja, więcej niż na etat
(to nie była miłość – sprawdzałeś tylko,
czy mam neta); poszedłem w tej sprawie spać, zerwałem się
gotowy: w płaszczu z L4, ze snu srebrnego, ze stacji,
z Warszawy-Salomei

 


Odstąpię po kuracji

Nie zapytam, czy tak właśnie było, bo jest taka gra,
co się toczy o brak gwarancji,
jest pewien limit podrzucania monet

bo jesteś w głowie, od której wiersz zaczyna się psuć

skończyłeś się, związku, a tafla Starego Mokotowa
wygładza się wolno jak mój dwudzień –
przeróbka piątku na poniedziałek

 

 

Pillow queen

Idąc do ciebie, zabiłem się o chodnik.
Próbuję pisać nie wprost i bez seksu,
więc ulica podeszła mi pod żebro.
Więc trzydzieści jeden „matchy” bez słowa.
Za ścianą gniazdo trybadystek tnących
przestrzeń na znośniejsze kawałki.
Nasze serca, języki odrętwiałe z miłości.
W żyłach biel, w odbytach czerwień.
W każdym mięsnym krzyż, łącznie z pocztą.

 

Ucieczka do New Jersey bez zwierząt domowych

dla J.B.

Czytałem cię Justyno
czytałem aż do skutku i w lumpeksowym swetrze
występowałem w pełnym mieszkaniu kłaniałem się przez miesiąc
na otomanie wersalce en vogue kozetce
poeci żywią się powietrzem
a wątek z czternastego piętra ktoś zaczepił o parter
dzięki temu mogłem leżeć równo
żyłem jak spod igły w eleganckiej niszy
mogłaś mi wymyślać folgi swobodnie dopieszczać przez ICD-10
opisać nasz koniec na Remingtonie
tak żeby nikt nie dostrzegł na jaki temat wybierasz klawisze

 

Ilustracje: Miłosz Hołody

Miłosz Hołody – absolwent filozofii, obecnie doktorant. Naukowo zajmuje się poezją wizualną i jej usytuowaniem w przestrzeni. Publikował rysunki, wiersze, memy i ilustracje w internetowych i papierowych magazynach literackich („Cegła”, „Helikopter”, „Stoner Polski”, „Drobiazgi”, „Inter-„, „Rzyrador”, „Strona Czynna”). Zrealizował kilka wystaw indywidualnych (m. in. BWA Krosno) oraz brał udział w kilku zbiorowych. Zajmuje się rysunkiem i prowadzi fanpage: https://www.facebook.com/miloszjestpiekny/ . Chciałby narysować książkę dla dzieci.