SCAN0050

Ida Dzik – Matczyzna

 

matczyzna

 

kołysanki śpiewane z podobnie brzmiących słów

kotlet marchewka z jabłkiem piątkowa panga kakałko

kolana opatrywane w ciasnych mieszkaniach żółtym proszkiem gencjaną

długie pachnące trochę moczem korytarze do piaskownic bez piasku

brokatowym klejem lepione spaghetti z filofanów

twoje oczy roześmiane gdy udajesz że jesz mamo

a zaraz potem czytasz obcasy przyciszasz aferę rywina

polscy żołnierze pojechali walczyć za dymiące wieże

nie zapomnij worka uważaj na hulajnodze

wypij karotkę nagraj na sekretarkę babci

opowiedz o psie który jeździł koleją

a zaraz potem o zośce i izabeli

róży luksemburg michale wiśniewskim

dziś ze świetlicy odbierze cię mama edyty

 

pisz pisz pisz pisanki listy z kolonii rozprawki

gadaj lataj tańcz koniecznie nad bałtykiem

w zapachu pekaesu asfaltu metra krów i zapiekanek

tego co kupujesz tego co wyrzucasz zielonych tablic przy drogach

a kiedy umrze matka będziesz ją odwiedzać pierwszego listopada

choćby słońce wzeszło nad pałacem a zaszło nad żeraniem

 

i chyba mi nie powiesz że nie masz trochę dość lepkości naszej matczyzny

krówki ciągutki przez wszystkie klasy

i czasy i sny w garnuszku pełno gwiazd

Ilustracje: June Michalczasso

June Michalczasso – Absolwentka Architektury Wnętrz krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i absolwentka Katedry Mody na warszawskiej ASP. Projektuje ubrania, ale najbardziej uwielbia projektować tkaniny. Maluje dziwne obrazy, których nie lubi, i bazgrze rysunki, które kocha.