julia deptuła

Jakub Strumień – List otwarty do Państwa Watts

 

Jak jest, każdy widzi. Z oddali
ostrość zapewne nabiera głębi, głębia
zyskuje na ostrości. Śmiejemy się, owszem,
ale co to zmienia? Zresztą, sił nie przybywa, bo niby skąd.
Taki śmiech na ostatnich nogach, taki, poniekąd, pusty.
Ale my tu nie o tym, do czego posuwają się co słabsi spośród nas.
Czy nie rozważali Państwo, żeby jednak do nas wrócić?
Czy nie pokusiliby się o nabycie drogą kupna
tego wszystkiego w całości, w pakiecie? Ośmielamy się
jak najdelikatniej przypuszczać, że udałoby się Państwu
zadowolić wszystkich naszych opiekunów, co do jednego. Ich radość
mogłaby wtedy stać się powodem do radości naszej,
jeśli nie samą naszą radością, ba!, naszym słońcem,
którego tyle co wody w zapuszczonych poidłach.
Byłaby to radość z gatunku tych z gruntu bezcennych.
Jeśli jednak nic z tego, to niechże przynajmniej (proszę wybaczyć roszczeniowy ton),
Szlachetne Kamienie Pana, Panie Karolu, i Pana Szacownych Przyjaciół,
przy najbliższej sposobności przetoczą się miłosiernie przez te ziemie.
Kamieni tu pod dostatkiem, by nie powiedzieć „kupa”, ale to Wasze
będą nam pokarmem. I przyjmować Je będziemy
póki ostatni nie stanie na ostatnim.

Polecamy się łaskawej pamięci


[tu nieczytelne podpisy]

 

Ilustracja: Julia Deptuła

Julia Deptuła, urodzona w 1992 roku absolwentka malarstwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, traktuje siebie jako aktywny papier. Buduje różne doświadczenia na życiu, by móc rozszerzać perspektywę, która zależy od wewnętrznych lokalizacji. Przekazuje piękno na ruch, szuka dla nich drgających figur. Z religii abstrakcja – z człowieka atrakcja. Finalistka przeglądów malarskich Świeża Krew, Nowy Obraz, Fundacji Eibisch oraz laureatka nagrody Olsztyn Street Art za wykonany mural Bardzo mało spraw ma wielkie znaczenie. Najwięcej wystaw robi na samym życiu.

www.instagram.com/lulolujki