Print

Jean O’Brien w tłumaczeniu Magdaleny Kleszczewskiej – Na waleta

 

Na waleta

Jestem Irlandką, ubrania zakrywają nas
przez większość czasu. Wijemy się
w pokracznych tańcach na plażach od Cork
po Donegal, rozbierając się pod osłoną
jeszcze-niezmoczonych-ręczników. W obawie, że jakiś prześwit
może nas obnażyć, odsłonić pewne części ciała.
To wszystko przez Niepokalane Poczęcie,
skoro Maryja mogła stać się brzemienną,
nie zdjąwszy majtek, to – na Boga –
–my możemy rozebrać się i pływać
nie pokazując tyłka.
Pływaliśmy pogodni w lodowatym morzu,
blade ciała upstrzone gęsią skórką.
W pełnym rynsztunku leżeliśmy na mokrym piasku, usilnie
czekając, aż osuszy nas wątłe słońce. A potem wiliśmy się
w pokracznym tańcu w drugą stronę. Teraz, kiedy
zrzucam z siebie ubrania, pozbywam się ich
warstwa po warstwie, aż do naga,
przez ułamek sekundy czuję skrępowanie, zanim wszystko puści,
nim skórę ochrzci woda. Mrucząc „Jezus, Maria”
zanurzam się.

Od tłumaczki: „Na waleta” zdaje się oddawać istotę żywotności (cielesność w kontakcie z naturą), lecz jest to żywotność poniekąd ujarzmiona, skrępowana religijnymi dogmatami. Żartobliwy ton zestawiony z odniesieniami religijnymi może sprawić, że czujemy się w tym wierszu jak w domu. Jednak nawet w domu wolność i witalność nie są pełne – aby je odzyskać, trzeba odważyć się wejść do wody.

 

Skinny Dipping

I’m Irish, we keep our clothes on
most of the time. We perform
contorted dances on beaches in Cork,
or Donegal; undressing under
not-yet-wet-towels. Worried that any gap
might expose us, lay some body-part bare.
It was the Immaculate Conception that did it,
if Mary could conceive a child without
removing her knickers, then by God
us could undress and swim
without baring our buttocks.
We swam serene in freezing seas,
goose bumps freckling our pale skin.
We lay togged out on wet sand desperate
for the weak sun to dry us, before performing
the contorted dance in reverse. Now as I
remove my clothes, peel them off
layer by layer down to the bare,
a brief moment of unease before the release
of water baptising skin. With a quiet ‘Jesus, Mary’,
I dive in.

 Jean O’Brien – poetka i wykładowczyni, pochodzi z Dublina. Opublikowała pięć tomów poezji: The Shadow Keeper (1997), Dangerous Dresser (2005), Lovely Legs (2009), Merman (2012) oraz Fish on a Bicycle (2016). Jej utwory były wielokrotnie wyróżniane i zdobyły kilka nagród poetyckich, m.in.: The Fish International Poetry Award oraz Arvon International Poetry Award (Wielka Brytania). Absolwentka dublińskiego Trinity College, prowadzi warsztaty twórczego pisania. Motywami przewodnimi jej twórczości są rodzina i relacje osobiste zestawione z wydarzeniami historycznymi oraz współczesnymi.

 

 

Ilustracja: Miłosz Hołody

Miłosz Hołody – absolwent filozofii, obecnie doktorant. Naukowo zajmuje się poezją wizualną i jej usytuowaniem w przestrzeni. Publikował rysunki, wiersze, memy i ilustracje w internetowych i papierowych magazynach literackich („Cegła”, „Helikopter”, „Stoner Polski”, „Drobiazgi”, „Inter-„, „Rzyrador”, „Strona Czynna”). Zrealizował kilka wystaw indywidualnych (m. in. BWA Krosno) oraz brał udział w kilku zbiorowych. Zajmuje się rysunkiem i prowadzi fanpage: https://www.facebook.com/miloszjestpiekny/ . Chciałby narysować książkę dla dzieci.