EPG_KaSza-rys

Katarzyna Szaulińska – wiersze

 

orada

jeszcze nie umie odbić się sam
zajączek światła puszczony z zegarka
na brzuchu od lędźwi wyrósł ci konar żyły
a na nim coś jakby kalmar kwiat albo denko
i stał się życiem o innym imieniu
a ty hejnałem i strugą pompką i falą
matowa plażo wodojasna zorzo
widać przez ciebie rafę
przelana jesteś przez palce
nawlekasz na nie owoce i mnożysz
zalana turkusem ranka puchnie ci w kamień
puchnie ci w antyk a ryby myją się z cienia
do blasku ciche świadome

 

heureux

pamiętasz ten dzień kiedy odwróciłaś się we mnie
klepsydro waletów twoja stopa praczki
kopnęła mnie w żebra z impetem synkopą
gdzieś indziej mnie otwarto
wyszłaś dalej miewasz
w oczach ten siwy kolor
klein blue klein blues nóżki która nie zna chodu
dwa wiotkie punkty odjęte melancholii
i odcień więzi z okolicy szyi
gdzie się zadzierzga takt odmacza bezdech
w rzece znad mostka mlecznej a spod niego krwawej
niżej mam dziurę rozwartą jak usta
brameczkę z której idą blade słowa

 

 

moro

szła tędy czerwień zdjęta monotonią lata
szedł sugar ray szło nic trójpolówka skóry
dwa dni temu spłonęły plecy borsuczka
mleczne gromady gwiazd znikały za szybą
ty mnie ja wodzie i w końcu przejrzystość
nie większa niż jabłka z kompotu odgrodziła obiekt
to co się wyleje dzwoneczku to ślina
smoczkiem małego kalibru stoczy się za nią krzyk
i nie obejmie a wzdrygnie jasnym światłem ramię

 

Ilustracja: Emilia Ptak-Gwiazda

Emilia Ptak-Gwiazda przerwała studia, aby podróżować. Nie przyniosło jej to pieniędzy. Rysuje od lat. Ostatnio widziała wronę siwą, która w dziobie trzymała opakowanie po margarynie Delma.