rys1-page-001

Łukasz Jarosz – wiersze

 

Miłość

 Jezioro jest rozległe, lecz płytkie. Kwitnie w nim wczesne słońce, fermentuje breja. Ktoś kiedyś tu przyszedł, przestawiał sztalugi, lecz jego ręka zatrzymała się tuż przed pierwszym ruchem na płótnie. W końcu zrezygnował, przestając wierzyć w temat lub swoje zdolności. Tym różnił się od ryb. One od zawsze wiedzą po której stronie tafli się znajdują. Pokazują to szamotaniem, ruchami pyszczków okrągłych jak pierścionki. Woda jest rozległa i na nikogo nie czeka. Przy brzegu leżą zdeptane, wysuszone żaby. Ich skóra przypomina skórę węża.

 

Krok

To, co zrobili ze mną inni,
jest tym, czym piszę.

Oddalić się od tego świata.
Z każdym pociągnięciem wiosła.

 

 Mój ojciec

ślęczy nad obrazem, który ma się znaleźć
na okładce mojej książki. Nie wierzę już
w słowa, szpary przez które przewiewa sens,
w aureole – kręgi światła na biurku. Wierzę
w jego dokładne dłonie. Imitujące czas.

 

Przekaz

Zamykam oczy i widzę jej dłoń
wystawioną za okno, puszczającą
niewidoczny śmietek na wiatr.
Słyszę jej oddech jakby ktoś szybko
zasuwał ortalionową kurtkę. Moja

pamięć rośnie, staje się teraźniejszością.
Prawdziwy wędrowiec nie wróci.
Zwabią go syreny.
Wypluje morze.

 

Arspoetica

Wewnątrz świata drugi świat,
a w nim kolejny i tak w nieskończoność
jak w przeglądających się lustrach.
Wewnątrz życia następne życie

cięte na kawałki jak drewno. Na szczapy,
które można już podnieść, objaśnić,
zamachać nimi komuś przed oczami,
lub złamać na kolanie czy w rękach.

Sztuka/szutka

Nigdy nie poznamy muzyki,
którą słyszał kompozytor;
kolejne wersje to tylko
interpretacje dyrygentów –

uświadamiam to sobie, gdy
opuszcza mnie Ona. Z tamtych dni
pamiętam tylko: idę wzdłuż muru
na przystanek koło emalierni i świat pęka.

Zawód: poeta

Podnosi głos i choć ma rację, potem
przez cały dzień ma wyrzuty sumienia.

Myśli o swoim życiu, którego coraz bardziej
nienawidzi. Ponieważ się oddala.

Odda swoją dal, by się już nie oddalać,
by zbliżać się dalej.

 

Ilustracje: June Michalczasso

June Michalczasso – Absolwentka Architektury Wnętrz krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i absolwentka Katedry Mody na warszawskiej ASP. Projektuje ubrania, ale najbardziej uwielbia projektować tkaniny. Maluje dziwne obrazy, których nie lubi, i bazgrze rysunki, które kocha.