AKTUALNY NUMER MAGAZYNU

Drobiazgi 01/2019

Bardzo się cieszymy, że możemy oddać wam do czytania nowy, podwójny numer, na nowej, zupełnie specjalnie stworzonej w tym celu stronie. Dawny dział „Nowych Peryferii” staje się pismem, juhu! Planowałyśmy to od dawna. Podjęłyśmy to wyzwanie, bo wierzymy, że ma to sens. Drobiazgi, choć drobne, nie chciały stać w miejscu. Potrzebowały też własnej przestrzeni (innych peryferii?). Robimy więc wielki krok, wierząc, że tak lepiej dla „Drobiazgów”, że w nowej witrynie będą się lepiej prezentowały. Zmieniamy adres, ale nie zmieniamy koncepcji. Nadal chcemy tworzyć kalejdoskop małych form artystycznych. Nadal chcemy wspierać różnorodność. Wciąż interesują nas nieoczywiste teksty i szalone, osobiste ilustracje. 

doRoTen numer wydaje nam się zmysłowo-waleczny. ZMYSŁOWY – dzięki wierszom Jitki N. Srbovej i wierszom Pauliny Pidzik – obie te autorki można by nazwać leśnymi poetkami, i byłby to zdecydowanie komplement – oraz dzięki opowiadaniu „Letnik” Katarzyny Zwolskiej-Płusy. Które to opowiadanie zresztą, prócz tego, że oddaje widoki, smaki, zapachy, stawia także ważne pytania – o tożsamość i o winę, czym zasługuje również na drugą charakterystykę tekstów tego wydania. Bo niniejszy numer jest też WALECZNY – za sprawą wierszy Łucji Kuttig/ Łukasza Kaźmierczaka oraz wierszy Katarzyny Michalczak, które drażnią się z typową w naszej kulturze wizją doświadczenia bycia kobietą czy doświadczenia życia w obrębie roli płciowo-kulturowej w ogóle. Każdy z tych tekstów robi to na swój sposób, dzięki czemu ciekawie się dopełniają. 

Warto też wspomnieć, że wiersze Jitki N. Srbovej zamykają roczny cykl poezji czeskiej „Listy od sąsiadów”. Katarzyna Michalczak przeprowadziła na ten temat wywiad z Zofią Bałdygą, pomysłodawczynią, tłumaczką, twórczynią cyklu. Przygotowywanie go było fantastyczną przygodą, ale wszystko musi przecież mieć jakieś zakończenie. Wierzmy, że to jest dobre i mamy nadzieję, że uda nam się kiedyś równie konsekwentnie zrealizować kolejny roczny projekt. Czekamy na wasze pomysły!

Stworzyłyśmy ten numer dzięki temu, że poetki, poeci oraz ilustratorki zgodzili się i zgodziły się pracować za darmo na jego rzecz – abyście mogli i mogły go czytać i oglądać. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczne. Bez nich tego numeru by nie było.

Same też pracujemy przy „Drobiazgach” za darmo, zdobywamy materiały i po wielokroć redagujemy teksty, a nawet jesteśmy sponsorkami, bo przecież utrzymanie strony na serwerze kosztuje pieniądze. Robimy to z przekonania i potrzeby, ale chciałyśmy, abyście o tym wiedzieli. Dziękujemy wam, że jesteście z nami i czytacie „Drobiazgi”. Chcemy w przyszłości tworzyć coraz bardziej zajmujące i coraz barwniejsze pismo, w którym będzie miejsce na to, co naprawdę nieznane i niszowe – dlatego nie wahajcie się pisać do nas, komentować, nadsyłać teksty i propozycje ilustrowania. Koncepcja „Drobiazgów” opiera się przede wszystkim na otwartości wobec treści i form. Toteż NAPRAWDĘ czekamy na to, co innym może wydać się nadmierne, dziwaczne, nie na miejscu. Albo przeciwnie, nudne. 

Chciałybyśmy bardzo podziękować Tomkowi Nalewajkowi za postawienie nowej strony i wszelką pomoc techniczną, a także ogólne ogromne wsparcie i za to, że tak samo jak my wierzy w „Drobiazgi”. 

Archiwum Drobiazgów