mandarynka_lig

Zrujnuję się na rukolę – część VI

24. burza

jego rysunki są coraz wyrazistsze – jak ktoś się chce najebać to się idzie najebać – ty mieszkasz zdaje się na Mokotowie? – kto by pomyślał, że taka potrafię być wierna – mrówka przy ognisku, pamiętasz? – troszeczkę wybiórczo nas traktujesz, koleżanko! – już prawie umierała ale znowu w dym – na Moko burza, nie jedź tam – dziś podczas seksu całowaliśmy się

25. węch

ja wiem, że wydzielam taki słodki zapach – ale dziś zimny, zimny dzień – cały czas chciało mi się spać, no i proszę, nie trzeba było długo czekać – ach, zginąć tak pomiędzy samochodami od pioruna! – poprawiam sobie humor za pomocą skitelsów – ty przestań tak nienawidzić tatusia! – chuda jak szczapa, że aż czułem trzewia – wszystko rozbija się o węch

26. sklep

bazylia tuż przed śmiercią i sałata Lucas: sprzedasz bez przeceny? – Jezu jakie słońce – czy sklep Małpka Ekspress to sieciówka? – ceń mnie – chujowy koktajl truskawkowy – po trumnach skakały krasnoludki – przyzwyczajona jestem do wydechu – wybierz liceum nukleoniczne  – znowu wysuszy mi się skóra – mój ty wianku

27. z powrotem

od kilku dni notorycznie przez przypadek wypijam wodę po jajkach – przyszła do mnie z jakimiś innymi cyckami – popierdoleni ludzie nie umieją kochać – aha, czyli znowu chcesz z powrotem swoją wariatkę? – absolutnie nie mogę teraz marznąć – jej mama była Rozalia – Tadeusz nie wpuścił jej do środka – śmieję się, żeby nie poczuć

28. komar

ludzie mieszkają po dwoje, jak oni to robią? – nie mogłabym mieć chłopaka o imieniu Robert – czasami zjadam tej małej mandarynkę – ja pamiętam różne kody dość okolicznościowo – to jest Tucholska ile? – plazma większa od okna – jakiś kurwa komar niedobitek – o co właściwie chodzi z całą tą śmiercią? – cicho, coś leci – chłodnik – dziecko śpi w pobliżu luster

29. pyłki

co tam Pawełku? – nie biegaj tu – wypociny na temat płci – pukać kogoś statusowo, co to to nie – ja miałam wtedy totalny flow – on jest takim człowiekiem który niszczy chociaż nie chce – te pyłki dzisiaj mnie zabiją – dam się pokroić za czereśnie – może ja nie dbam o to co zasieję, może dlatego to mi nie wyrasta? – lato pachnie obłędnie – chłodnik – teraz trzeba to wszystko zajebiście odkręcić

 

 

Projekt „Zrujnuję się na rukolę” powstał w roku 2013 i w tym samym roku otrzymał Nagrodę Specjalną w Konkursie im. Jacka Bierezina na najlepszy projekt debiutanckiego tomu poetyckiego. Na Drobiazgach w ramach cyklu projekt po raz pierwszy – i być może jedyny – publikowany jest w całości. 

 

Ilustracja: Natalia Kulka. 

Natalia Kulka – ilustratorka, graficzka i tatuatorka. Ukończyła ASP w Krakowie. Spędziła dwa lata w Finlandii, ilustrując fiński magazyn o polityce zagranicznej oraz sprzątając. Prowadziła magazyn rysunkowy „Zeszyt” i współorganizowała wystawy towarzyszące publikacji. Z grupą rysowniczek Dream Team wydała album komiksowo-rysunkowy „Prace i robótki” w wydawnictwie Centrala. Współpracuje jako rysowniczka z pismem prowadzonym przez PAN: „Studia Litteraria et Historica”. Tatuuje, czyli poszerza terytorium rysowania. Więcej jej prac można obejrzeć na stronie: http://lakulla.blogspot.com/.