Dzień: 23 lutego 2021

Dawid Wójcik – Delirium

  Zakłady pracy? Zakładanie rodziny, stwarzanie miejsc pracy, zakłady o rodzinę?Tutaj wszystko. Prawie niewidoczna odnoga w bocznej części jednego z opuszczonych apartamentów. Wejście do pubu jak klaustrofobiczny, duszący tunel. Za nim wyłania się już właściwa wizja miejsca. W opozycji do głównej lady gospodarza porozstawiane są drewniane, nakryte obrusami w kratę stoły. Podłoga wezbrana powtarzalnym, komfortowym …

Dawid Wójcik – Delirium Read More »

Ola Kołodziejek – cztery wiersze

  supermgła powstały z popiołu włosów i głosu pandoktor przekazuje mi we wnętrzu tabletki srebrną supermgłę. stalowy chłód łykam jak łzęledwie trącając utkwione w wyrwach słowa. piszjak czujesz – dźwięczny dzwoneczek złotej rady. czujjak piszesz – wdzięczne zakładanie sukienektyłem na przód. poszarzała kropla zagarnia we mnieodcinek po odcinku nie jak wodospad, ale jak pies znajomychco …

Ola Kołodziejek – cztery wiersze Read More »

Marcin Lenartowicz – wiersze

  Ciężkości Jesteś ośrodkiem, czymkolwiek to pachnie.Nigdy nie czułem się bardziej obok.Bardziej wokół ciebie. A skoro mogę cię okrążyć i nadal cię widzę,to jaki jest sens uciekać? Horyzont jest nadal na wyciągnięcie oka,co jest równoznaczne z obecnością.Czuję go przez prześwietlenia, przez wzrost,przez delikatne poruszenia pod podeszwą buta. Stoję na jednej nodze jak czapla.W strumieniach pełno …

Marcin Lenartowicz – wiersze Read More »

Justyna Wysocka – Osmia

  I nastał czas wonny. Czas czułego węchu, prawdziwe żywoczucie. Nie mieliśmy już czego zazdrościć psom. Łatwo było znaleźć truflę, ofiarę lawiny i lisa w gęstwinie. Sami sobie wykrywaliśmy nowotwory. Wystarczyło powąchać jeden z płynów, który wylał się poza kontur ciała, na przykład wysięk lub łzę. Rak pachniał jak niewietrzona szkolna sala po zajęciach z …

Justyna Wysocka – Osmia Read More »

Małgorzata Kozera-Topińska – Aromaterapia

  Mrówki rzeczywiście nie lubią goździków; oraz skórek od ogórka. O ile jednak od skórek po prostu trzymają się z dala, o tyle goździki wprawiają je w totalne oszołomienie. Biegają w panice, zdezorientowane, zagubione. Myślę, że zapach goździków działa na nie jak narkotyk i zaburza połączenie z „mózgiem kolektywnym”, dzięki któremu tysiące mrówczych jednostek funkcjonują …

Małgorzata Kozera-Topińska – Aromaterapia Read More »

Tośka Piołun – Jak nie zostałam królewną serowego kosmosu

Otwieram paczkę naczosów. Serowy smak tych chrupek ma w sobie ponadprzeciętną zdolność pobudzania kubków smakowych. Festiwal zmysłów, serio. Dla mnie wszystko mogłoby tak smakować. Nie obraziłabym się. Gdybym kiedyś, z nudów, nie liznęła podręcznika do psychiatrii, to powiedziałabym nawet, że tymi naczosami można leczyć depresję. Takie są dobre.Moje życie mało znaczy. Nie ma w nim …

Tośka Piołun – Jak nie zostałam królewną serowego kosmosu Read More »

Weronika Stępkowska – dwa wiersze

  *** zamieszczę w sieci ogłoszenie arachne szuka arche – typowej stronynietypowego świata rozminę się z własnym cieniem później już zawsze będę go gonićw susach skokach na bank koronkowej robocie     odkulanie i kiedy zobaczysz, że co nas zabija, to nas wzmacnia,wyjrzysz na krajobraz pełen kominów, po-wiesz: oddycham więc jestem*,założysz kominiarkę i zrobisz skok, …

Weronika Stępkowska – dwa wiersze Read More »