Dzień: 2021-10-18

Żaneta Gorzka – dwa wiersze

  mam dziś na sobie tylko antracytowe obcisłe elastyczne spodnie w srebrne łopatki do ciasta półnaga liczę do trzech i pojawiają się: śmietankowo-waniliowo-czekoladowi chłopcy, tacy gęści w sobie, zimni i przystojni – kocham. krępy pijar, co mu życie przez palce przecieka i strużkami zbiega pośród włosia jego łydek – nie kocham. nienarodzony gwiazdor post-dubstepu z …

Żaneta Gorzka – dwa wiersze Read More »

Rafał Gawin – pięć wierszy

Z PAMIĘTNIKA MŁODEGO ABSTYNENTA Kiedyś bycie szalonym coś znaczyło.Dziś wszyscy są szaleni.                   Charles Manson Nie chodzi o to, jak cię kocham,tylko ile razy nie pozwolę ci odejść. OSTATECZNY KRACH SYSTEMU KORPORACJI Nauczyłem się patrzeć na politykę okiem przyrodnika,a w przyrodzie są różne okazy.                          Leszek Balcerowicz Założyłaś ten strój, by mnie kusić. A ja dalej mam …

Rafał Gawin – pięć wierszy Read More »

Marcin Lenartowicz – dwa wiersze

Ewa Pamiętam pierwszy śnieg, ten który jeszcze wiosną zamarzałna wargach, kiedy piekliśmy chleb, a czas nie znał się na zegarkach.W cienistym wnętrzu, otoczonym zewsząd zapachem drożdży,zakwitły mi na palcach pierwiosnki, kaczeńce.W starym kredensie, tym po mamie, schowałam je przycięte, aż uschły.Uszedł z nich duch i uleciał po stokroć, w aromatycznym truchle.A gdy już umiałam kisiel …

Marcin Lenartowicz – dwa wiersze Read More »

Weronika Mamuna – Bogiem a prawdą

Dominika zrobiła dwa testy i oba wyszły dodatnie. Jakie były szanse na dwa fałszywe pozytywy? Wykosztowała się na cyfrowe, zapłaciła w sumie ponad pięćdziesiąt złotych, może zwykły byłby lepszy? Z elektroniką nigdy nic nie wiadomo.  Ale mdliło ją przy śniadaniu, a kiedy Piotrek miętosił jej piersi, zasysała powietrze przez zęby, co mylnie brał za podniecenie. …

Weronika Mamuna – Bogiem a prawdą Read More »

Tomasz Dalasiński – #bylem

O tym, że już byłem, dowiedziałem się przypadkowo, znajdując kiedyś w sieci propagandową sepiaśną fotografię z lat pięćdziesiątych dwudziestego stulecia, przedstawiającą postęp w mechanizacji rolnictwa PRL, sztampowo, acz sugestywnie, zobrazowany za pomocą nowoczesnych metod żniwowania, dość jednoznacznie skontrastowanych z tymi bardziej tradycyjnymi, by nie rzec: archaicznymi. Na pierwszym planie zdjęcia, nieco po prawej stronie, wśród …

Tomasz Dalasiński – #bylem Read More »

Karolina Dzięciołowska – Włóczędzy

Ulicę spinały łańcuchy chorągiewek. Flagi furkotały w miejskim przeciągu. Wiatr wiał od rzeki, rozwiewał chusty kobiet spacerujących brzegiem. Odłączyła się od nich drobna postać, spotkali ją u wejścia do pizzerii La strada. Dziewczynka przetańczyła próg, weszli za nią. Oślepiły ich ekrany nad ladą. Zamawiała, oni tłumaczyli menu. Poza pizzą oferowano pośpiech: fast-kebaby, gyrosy, hamburgery, klopsiki. …

Karolina Dzięciołowska – Włóczędzy Read More »

Aleksandra Tarnowska – Nic się nie dzieje

Przepraszam, dzwonię, bo tata przyszedł. No, nic takiego się jeszcze nie dzieje. Słyszałem jak wchodził. Tak, niby zamknięte było, ale wie pan, taki zamek u nas, dla taty nie pierwszyzna, nie? Nie takie rzeczy potrafi, czasem mi coś pokaże w piwnicy, różne sprzęty tam ma, wiertarki, szlifierki, wytrychy. A zamek jak zamek, sam wstawił, sam …

Aleksandra Tarnowska – Nic się nie dzieje Read More »

Alicja Regiewicz – Do świtu cię nie stracę

Dźwięk dzwonów zagłusza wiarę, kosiarka zabija miłość do lata, chodzę po lesie, na gałęziach siedzą ptaki, stroszą pióra, nie odlatują. W lesie czeka na mnie nadzieja, rozglądam się za nią, staruszka stoi za drzewem, wyglądam bezchmurnego nieba. Ruszam w jej stronę, ale starsza pani z laską ucieka przede mną, świat upada na kolana i modli …

Alicja Regiewicz – Do świtu cię nie stracę Read More »

Agata Puwalska – Żółw

  Śniło mu się, że żółw umarł i Feliks pomyślał, że jak tylko wstanie z łóżka, musi sprawdzić, czy rzeczywiście. Więc kiedy wstał, skierował swoje kroki wprost do łazienki, choć w łazience nie trzymał żółwia, tylko sterty kosmetyków, niezastąpionych w trosce o wygląd, który co prawda i tak do niczego się nie nadawał, ale przyzwoitość …

Agata Puwalska – Żółw Read More »

Piotr Gajda – cztery wiersze

Muzeum dusz czyśćcowych Wyzwalaliśmy miasta, żeby je okupować.Nie było potrzeby wymiany eksponatów w muzeachzagłady. Badaliśmy rany ofiar, wydłubując z nich ołowianenasiona do obsadzenia pól z grzybnią min. Co żyło, ustawialiśmy pod ścianą, po salwie przyglądaliśmy siępowstałemu graffiti jak nieznanej pracy Banksy’ego.Nasze podobizny zawieszono w galerii zbrodniarzy,gdzie można nas odwiedzać całymi rodzinami. Człowiek z blizną Jest …

Piotr Gajda – cztery wiersze Read More »