Dzień: 2022-01-19

MATRONAT! Karola Zielińska – trzy wiersze

Uwaga! Drobiazgi objęły matronat nad zupełnie świeżutką, debiutancką książką poetycką Autorki pod tytułem „Powodzenia z czaszką” opublikowaną przez wydawnictwo Convivo. Publikowanewiersze pochodzą właśnie z niej i stanowią zachętę do sięgnięcia po całość.   /  biorę cały exportz dna / galaktyczna?nie wiem co to znaczynie bywamostre chiliznam z opowieści król podkreślał ubioremznaczenieprzeszczepu za to serce jestemzłana …

MATRONAT! Karola Zielińska – trzy wiersze Read More »

Judith Nika Pfeifer – wiersze w przekładzie Łucji Kuttig/ Łukasza Kaźmierczaka

FUNK FUNK CHANTradiu pobrzmiewało wiadomościamijakaś pogodowa piosenka pochmurno północnozachodni wiatrjeszcze parę kropel pluchy a potemwyłączmy reklamęmadame djane disco na falachprzyjaciele ci najpiękniejsipłyty – wszystko funky – szwendaj się i szalej, błądź i bzikujprzez radio żarty gwar ça vanie pytamy o nie kręcimy zatem dalej przy radiubrakujące odpowiedzi listy bestsellerówbez fikcji lepszego bytu nadal siedziałybyśmy na …

Judith Nika Pfeifer – wiersze w przekładzie Łucji Kuttig/ Łukasza Kaźmierczaka Read More »

Jarek Skurzyński – Inni ludzie szeleszczą

  fragmenty powieści   8 mareczku! krzyczy matkaw piwnicy są szczury trzydzieści trzy szczury przyjechałem tramwajemtramwajem do matki jadę trzydzieści trzy minuty mówię że w piwnicy nie ma szczurów przecież widziałam! denerwuje się matka to schodzę do tej piwnicyciszażadnego chrobotaniażadnego piskunicciszamówiłem że nic tam nie mamówię siostrze że matka szczury widzi ale wiem że ona …

Jarek Skurzyński – Inni ludzie szeleszczą Read More »

Ewa Jarocka – pięć wierszy

  roszczenie powiedziałam adze, że świat mi się rozpadł, drażnią mnie nawet liście, którymi ciska wiatr. drażni mnie szum czajnika, a słońce raziw oczy, chętnie schowałabym się do nory, by tam z małymi liskami wkraczać w cichociemne życie.by nocą jeść jagody, bawić się ogonami sióstr i braci,by wytyczać pośród paproci ścieżki na drugą stronę lasu. …

Ewa Jarocka – pięć wierszy Read More »

Łukasz Cabajewski – cztery wiersze

Rewolucja Narysuj mi dom komin dym z komina rysuję po szybie palcem wycieram parę kropla ciepła drąży nowy krajobraz tego się nie zetrze z dziecinną łatwością. Regres Chłopskie dzieci ustawiły się pod murami fabryk chcą karmić włóknem maszynę ona czasem gryzie handlarz przędzą podyktował królowi nowe prawo znosi się obowiązek umierania w zastanej wyobraźni nie …

Łukasz Cabajewski – cztery wiersze Read More »

Mira Król – cztery wiersze

Ilustracja: Julia Soroko Julia Soroko – (ur. 1998 r.) absolwentka Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, obecnie studiuje projektowanie graficzne na Akademii Sztuki w Katowicach. Najchętniej tworzy abstrakcyjno-oniryczne ilustracje. Poza tym interesuje się wydawnictwami, liternictwem oraz kuratoruje wystawy. Fanka estetyki błędu i zniszczonych ścian. Instagram: @oko.soroko

Tomasz Bąk – trzy wiersze

  Opcja domyślna w kraju nad Wisłą Trzydzieści siedem praktyk oporu na weekendi filozofia uległości na wszystkie dni powszednie,obraz, który w najlepszym razie pragnie zgrzytać:kolejny kasowy wykład myśliciela, który odniósłspektakularny sukces jako autor książektraktujących o sukcesie, także tutaj;piękne są dni, gdy nie masz siły pomyśleć,ostatnie chwile z letnim płynem do spryskiwaczy,spacer z psem, którego nie …

Tomasz Bąk – trzy wiersze Read More »

Karolina Dzięciołowska – cztery wiersze

  gramatyka języka polskiego z hasła śmierć wrogom ojczyzny wypisz związki wyrazów podkreśl wyraz nadrzędny wyraz podrzędny postaw pytania śmierć komu? czemu? wrogom wrogom kogo? czego? ojczyzny znajdź związek zgody z dymem krajobraz ilustruje biblię w obrazkach prezent na pierwszą komunię przyjęcie do grona ociekających łaską dymy z palenisk wędrują prosto do nieba ogołoceni ludzie …

Karolina Dzięciołowska – cztery wiersze Read More »

Kamil Plich – pięć haiku

  ulewa podwójna szyba autobusu zamienia się w akwarium                                                łyse drzewa                                                i tylko reklamówka                                                między gałęziami                                                                                               jest plamą na ziemi                                                                                               i na moich spodniach                                                                                               noworoczny śnieg                                                skąd śnieg taki biały                                                kiedy niebo                                                takie czarne piasek wysypuje się z hantelka jeszcze zima… Ilustracja: Agnieszka Gójska Ilustratorka i …

Kamil Plich – pięć haiku Read More »

Adrian Krysiak – proza

  Impertynencja imaginacji (i inne irracjonalne i irrelewantne ingrediencje) Insbrucki iblowski iluminata-impresjonista, irytujące indolentne indywiduum, indeterminista-indolog, imć inżynier informatyk Ignacy Iksiński, imię Ignacy, inicjały i i i, irrelewantny interpretator infantylnego Ingardena, immanentnie (inaczej inherentnie) istniejącego incydentalnie, idealnie ignorując interpunkcję i iloczas ikosów, indaguje i immatrykuluje impulsywnego imama innowiercę (imamitę), interesującego inscenizatora i ilustratora inszego innowatora …

Adrian Krysiak – proza Read More »

Anna Skwierzyńska – dramat (fragment)

  Element żywy Osoby: Dziewczynka Matka Ojciec Chłopiec Koleżanka Nauczycielka Ksiądz/Głos Na scenie wanna. W niej kołdra, poduszki. Dodatkowo: skakanka, stół i krzesło. W tekście wykorzystano fragmenty Dzienniczka siostry Faustyny i wiersz Juliana Tuwima „Lokomotywa”. I nikogo nie było, kto by nie był dumny, Że ją przeżył, gdy poszła wraz z hańbą do trumny.  Bolesław …

Anna Skwierzyńska – dramat (fragment) Read More »

Monika Maciasz – jeden wiersz

  stumilowy                                                       moja głowa jest jabłko ze skóry obdarte                                                     brytyjska pieśń folkowa z XVI w. biorę z granicy dziecko uchodzi z niego życie maleństwo jest brudne myję mu nogi w kałuży karmię ze środka nabieram z pustego mój brzuch daje ciepło okno skóry drożne w kieszeni mam nadgniłe jabłko brzuch jabłka niepełny …

Monika Maciasz – jeden wiersz Read More »