Opowiadanie

Ina Berg – Brutus

  Dom cioci jest bardzo duży i cichy. Kiedy tam jestem, czuję się jakby nikogo innego nie było na świecie i jest mi trochę smutno, zwłaszcza wieczorami. Kiedy gaszę światło, ciocia przychodzi i mówi „dobranoc Marysiu”, ale to nie pomaga. Codziennie rano schodzę do kuchni na śniadanie i jem kanapkę, na zmianę albo z musztardą, …

Ina Berg – Brutus Read More »

Justyna Wysocka – „Is Laika still in space?”

  Jest to pytanie, które zasnuwa serce nienatrętnym smutkiem. Podobnie jak jaskółki gwiżdżące w lipcowy wieczór, Detroit, wyschnięta fontanna, omglone boisko przy szkole czy kolekcja nabitych na szpilkę motyli. Albo jak myśl, że pływając w zalewie, unosimy się nad zatopionym pałacem i domami. Śnimy się wówczas jezioru. Ten smutek to taki plastikowy sztylecik, który wchodzi …

Justyna Wysocka – „Is Laika still in space?” Read More »

Julia Deptuła – Mama i św. Jan

Z ciszy powstałeś i w ciszę wejdziesz, nie ma opcji na rozróżnienie, wielki zając zakreśla dziupelkę; ignoruj, to wieczorynka, dorośli na wieczną wieczorynkę: gdy matka rozczesuje córce włosy – ta zapomina o świecie. Każdy niesie swój krzyż, cerata wypalona zawsze wczorajszą herbatą, biały szum i jałowe wzdychanie myszy rzeczy pospolitej. Słońce jest o 5 cm …

Julia Deptuła – Mama i św. Jan Read More »

Patrycja Masłowska – Zwierza

Stoję wyprostowana, odrętwiała. Nie zadrży mi nawet powieka, nie poruszę się, choćby widziana kątem oka. Jak żyłka rozpięta między dwoma biegunami albo parą uszu –poważnie traktuję swoją funkcjonalność. Mój szkielet powleczony jest czarną, granitową skórą. Wyglądałabym jak kosmos, gdyby od reszty świata nie izolowała mnie solidna warstwa cegły krępująca powidoki ruchu. Stoję, choć nie pamiętam …

Patrycja Masłowska – Zwierza Read More »

Mateusz Sidorek – Volvo jazz

  Przy każdej stacji paliw słychać piszczenie i szczekanie. Watahy bezpańskich ogonów kołyszą się po wybrzeżu od Ałuszty, przez Jałtę, po Sewastopol. W drodze do Bakczysaraju kolejne skomlące kolektywy czekają na turystów. W sklepiku przy CPN-ie sprzedawca, który przypomina Marka Dyjaka, warczy, że nie wolno dokarmiać i podaje kluczyk do wychodka. Po wysikaniu się patrzę …

Mateusz Sidorek – Volvo jazz Read More »

Tymoteusz Skiba – Krwisty foton

  Tekst inspirowany filmem „Photon”. Wstaję rano przed budzikiem. Niewyspany. Rozbity na atomy. Ciężko na żołądku. Chaos zamiast porządku. Wiem, że już czas zbierać się do pracy. Kosmos kurwa. Trzeba było nie obżerać się surowym mięsem na noc. Wchodzę do salonu w samych gaciach, nabrzmiały siłą i czerwonym mięśniem. Na herbacie nalot, jakaś piana, wspomnienie …

Tymoteusz Skiba – Krwisty foton Read More »

Klaudia Szott – Puka Puczyński

Od autorki: Do tekstu dodaję nagranie Puki Puczyńskiego sprzed 17 lat. Na pierwszą komunię św. kupiłam sobie kamerkę, którą mogłam nagrywać 40 sekund materiału, jakość jest fatalna, ale to jakoś mi gra foremnie.    Pamięci Dżekiego, który okazał się Puką Puczyńskim Mistrzu żebrania, przez ciebie stałam się dwoma. Już na zawsze ja-człowiek, a obok ja-pies. …

Klaudia Szott – Puka Puczyński Read More »

E.M. Kohmann – Ananke

Z bilansów tego roku najgorsze jest to, że padła firma produkująca moje kalendarze. Odkąd nauczyłem się pisać, prowadzę dokładne notatki i do tej pory robiłem je wyłącznie w planerach firmy o przewrotnej nazwie „Ananke”. Może to zabrzmi dziwnie, ale spisuję całe życie – tak po prostu, punkt po punkcie. Po lewej stronie plany, po prawej …

E.M. Kohmann – Ananke Read More »

Dawid Wójcik – Delirium

  Zakłady pracy? Zakładanie rodziny, stwarzanie miejsc pracy, zakłady o rodzinę?Tutaj wszystko. Prawie niewidoczna odnoga w bocznej części jednego z opuszczonych apartamentów. Wejście do pubu jak klaustrofobiczny, duszący tunel. Za nim wyłania się już właściwa wizja miejsca. W opozycji do głównej lady gospodarza porozstawiane są drewniane, nakryte obrusami w kratę stoły. Podłoga wezbrana powtarzalnym, komfortowym …

Dawid Wójcik – Delirium Read More »

Justyna Wysocka – Osmia

  I nastał czas wonny. Czas czułego węchu, prawdziwe żywoczucie. Nie mieliśmy już czego zazdrościć psom. Łatwo było znaleźć truflę, ofiarę lawiny i lisa w gęstwinie. Sami sobie wykrywaliśmy nowotwory. Wystarczyło powąchać jeden z płynów, który wylał się poza kontur ciała, na przykład wysięk lub łzę. Rak pachniał jak niewietrzona szkolna sala po zajęciach z …

Justyna Wysocka – Osmia Read More »

Małgorzata Kozera-Topińska – Aromaterapia

  Mrówki rzeczywiście nie lubią goździków; oraz skórek od ogórka. O ile jednak od skórek po prostu trzymają się z dala, o tyle goździki wprawiają je w totalne oszołomienie. Biegają w panice, zdezorientowane, zagubione. Myślę, że zapach goździków działa na nie jak narkotyk i zaburza połączenie z „mózgiem kolektywnym”, dzięki któremu tysiące mrówczych jednostek funkcjonują …

Małgorzata Kozera-Topińska – Aromaterapia Read More »

Tośka Piołun – Jak nie zostałam królewną serowego kosmosu

Otwieram paczkę naczosów. Serowy smak tych chrupek ma w sobie ponadprzeciętną zdolność pobudzania kubków smakowych. Festiwal zmysłów, serio. Dla mnie wszystko mogłoby tak smakować. Nie obraziłabym się. Gdybym kiedyś, z nudów, nie liznęła podręcznika do psychiatrii, to powiedziałabym nawet, że tymi naczosami można leczyć depresję. Takie są dobre.Moje życie mało znaczy. Nie ma w nim …

Tośka Piołun – Jak nie zostałam królewną serowego kosmosu Read More »

Albert Hirsekorn – Dyżur

  Przyjechałem do Gosi trzeźwy. Cały dzień krążyłem po Koszalinie rowerem, to tu, to tam. Ciemniało i budynki miasta rumieniły się od spływającego z nieboskłonu słońca. Nie mogłem opuszczać miasta, ale pragnąłem się z nią zobaczyć, z tą rudowłosą dziewczyną. Cały wieczór i jeszcze pół nocy słuchać jej chropowatego głosu. Konflikt pomogło rozwiązać moje kłopotliwe …

Albert Hirsekorn – Dyżur Read More »

Ina Berg – Sprzątanie świata

  Matka pracowała za siebie i za innych. Jej wprawne oko bez przerwy błądziło w poszukiwaniu zeschłych listków, rozsypanych okruszków, podwiniętych dywanów, rozlanych w pośpiechu herbat. Na przyjęciach panom poprawiała krawaty, a paniom wystające z sukienek metki. Nie wahała się, by włożyć komuś wysuniętą niedbale bluzkę z powrotem do spodni.– Wystawało – mówiła wtedy mrugając …

Ina Berg – Sprzątanie świata Read More »