Wiersze

Edyta Głód – jeden wiersz

  bezgłowy kurczak mike hej mike, bardzo mi przykro, że w czterdziestym piątym roku, w wysokim smutnym stanie kolorado(gdzie naprawdę można albo się roztopić albo zamarznąć) –więc bardzo mi przykro, że odcięto ci wtedy głowę i zjadł ją kot, przysięgam.ale przynajmniej zostało ci jeszcze jedno ucho,może będziesz mógł usłyszeć, jak powietrze drga od rdzennych piosenek(ciekawe …

Edyta Głód – jeden wiersz Read More »

MATRONAT! Karola Zielińska – trzy wiersze

Uwaga! Drobiazgi objęły matronat nad zupełnie świeżutką, debiutancką książką poetycką Autorki pod tytułem „Powodzenia z czaszką” opublikowaną przez wydawnictwo Convivo. Publikowanewiersze pochodzą właśnie z niej i stanowią zachętę do sięgnięcia po całość.   /  biorę cały exportz dna / galaktyczna?nie wiem co to znaczynie bywamostre chiliznam z opowieści król podkreślał ubioremznaczenieprzeszczepu za to serce jestemzłana …

MATRONAT! Karola Zielińska – trzy wiersze Read More »

Judith Nika Pfeifer – wiersze w przekładzie Łucji Kuttig/ Łukasza Kaźmierczaka

FUNK FUNK CHANTradiu pobrzmiewało wiadomościamijakaś pogodowa piosenka pochmurno północnozachodni wiatrjeszcze parę kropel pluchy a potemwyłączmy reklamęmadame djane disco na falachprzyjaciele ci najpiękniejsipłyty – wszystko funky – szwendaj się i szalej, błądź i bzikujprzez radio żarty gwar ça vanie pytamy o nie kręcimy zatem dalej przy radiubrakujące odpowiedzi listy bestsellerówbez fikcji lepszego bytu nadal siedziałybyśmy na …

Judith Nika Pfeifer – wiersze w przekładzie Łucji Kuttig/ Łukasza Kaźmierczaka Read More »

Ewa Jarocka – pięć wierszy

  roszczenie powiedziałam adze, że świat mi się rozpadł, drażnią mnie nawet liście, którymi ciska wiatr. drażni mnie szum czajnika, a słońce raziw oczy, chętnie schowałabym się do nory, by tam z małymi liskami wkraczać w cichociemne życie.by nocą jeść jagody, bawić się ogonami sióstr i braci,by wytyczać pośród paproci ścieżki na drugą stronę lasu. …

Ewa Jarocka – pięć wierszy Read More »

Łukasz Cabajewski – cztery wiersze

Rewolucja Narysuj mi dom komin dym z komina rysuję po szybie palcem wycieram parę kropla ciepła drąży nowy krajobraz tego się nie zetrze z dziecinną łatwością. Regres Chłopskie dzieci ustawiły się pod murami fabryk chcą karmić włóknem maszynę ona czasem gryzie handlarz przędzą podyktował królowi nowe prawo znosi się obowiązek umierania w zastanej wyobraźni nie …

Łukasz Cabajewski – cztery wiersze Read More »

Mira Król – cztery wiersze

Ilustracja: Julia Soroko Julia Soroko – (ur. 1998 r.) absolwentka Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, obecnie studiuje projektowanie graficzne na Akademii Sztuki w Katowicach. Najchętniej tworzy abstrakcyjno-oniryczne ilustracje. Poza tym interesuje się wydawnictwami, liternictwem oraz kuratoruje wystawy. Fanka estetyki błędu i zniszczonych ścian. Instagram: @oko.soroko

Tomasz Bąk – trzy wiersze

  Opcja domyślna w kraju nad Wisłą Trzydzieści siedem praktyk oporu na weekendi filozofia uległości na wszystkie dni powszednie,obraz, który w najlepszym razie pragnie zgrzytać:kolejny kasowy wykład myśliciela, który odniósłspektakularny sukces jako autor książektraktujących o sukcesie, także tutaj;piękne są dni, gdy nie masz siły pomyśleć,ostatnie chwile z letnim płynem do spryskiwaczy,spacer z psem, którego nie …

Tomasz Bąk – trzy wiersze Read More »

Karolina Dzięciołowska – cztery wiersze

  gramatyka języka polskiego z hasła śmierć wrogom ojczyzny wypisz związki wyrazów podkreśl wyraz nadrzędny wyraz podrzędny postaw pytania śmierć komu? czemu? wrogom wrogom kogo? czego? ojczyzny znajdź związek zgody z dymem krajobraz ilustruje biblię w obrazkach prezent na pierwszą komunię przyjęcie do grona ociekających łaską dymy z palenisk wędrują prosto do nieba ogołoceni ludzie …

Karolina Dzięciołowska – cztery wiersze Read More »

Kamil Plich – pięć haiku

  ulewa podwójna szyba autobusu zamienia się w akwarium                                                łyse drzewa                                                i tylko reklamówka                                                między gałęziami                                                                                               jest plamą na ziemi                                                                                               i na moich spodniach                                                                                               noworoczny śnieg                                                skąd śnieg taki biały                                                kiedy niebo                                                takie czarne piasek wysypuje się z hantelka jeszcze zima… Ilustracja: Agnieszka Gójska Ilustratorka i …

Kamil Plich – pięć haiku Read More »

Anna Skwierzyńska – dramat (fragment)

  Element żywy Osoby: Dziewczynka Matka Ojciec Chłopiec Koleżanka Nauczycielka Ksiądz/Głos Na scenie wanna. W niej kołdra, poduszki. Dodatkowo: skakanka, stół i krzesło. W tekście wykorzystano fragmenty Dzienniczka siostry Faustyny i wiersz Juliana Tuwima „Lokomotywa”. I nikogo nie było, kto by nie był dumny, Że ją przeżył, gdy poszła wraz z hańbą do trumny.  Bolesław …

Anna Skwierzyńska – dramat (fragment) Read More »

Monika Maciasz – jeden wiersz

  stumilowy                                                       moja głowa jest jabłko ze skóry obdarte                                                     brytyjska pieśń folkowa z XVI w. biorę z granicy dziecko uchodzi z niego życie maleństwo jest brudne myję mu nogi w kałuży karmię ze środka nabieram z pustego mój brzuch daje ciepło okno skóry drożne w kieszeni mam nadgniłe jabłko brzuch jabłka niepełny …

Monika Maciasz – jeden wiersz Read More »

Adrian Tujek – pięć wierszy

Mikoryza na odległość Wychodzimy daleko w ogród, między seledynowe zespoły muzyczne, potrafimy ponazywać drzewa, zaśpiewać imiona: Teresa, Krystyna, Teresa, Krystyna. Starannie nabijam puszki na gałęzie, by chroniły, co uważam za najlepsze. Myślisz, ponazywać drzewa, jasne. Ponoć gdzieś obok urośnie baobab i damy mu imię po babci, chociaż, kiedy to wymyślam, jeszcze żyje. Na łańcuchu pokarmowym …

Adrian Tujek – pięć wierszy Read More »

Teodor Ajder – jeden wiersz

Bronić krwi Oli Chrzanowskiej Od grupy dzieli nas prawie pole i lucyferzy. Lucyferzy trzymają grupę w wodzie, i w lesie, dmuchają na nią komarami i kleszczami, zamawiają zimne powietrze i deszcz. Nie dają jedzenia, przeklinają i bronią krwi w jej moczu, przeziębienia i zmęczenia, depresji, lęku i głodu, jej wyczerpania, bronią odważnie i za dodatkowe …

Teodor Ajder – jeden wiersz Read More »