radwański - aleksandra komsta

Janusz Radwański – dwa wiersze


Cuda

A babka to takie cuda widziała,
że się panu nawet nie,

chleb zostawiany nocą na progu

pół kromki, gdy nie można było dać całej

okruch wydłubany spomiędzy desek podłogi.

 

Wdech

Albo kiedy śni się ktoś, kto umarł
i nie wiadomo, jak rozmawiać
(trochę jak ze wszystkimi, którzy się na coś nie załapali,
omijamy tematy, narzekamy, udajemy, że wcale nie jest tak fajnie)
(ale przecież jest, przecież nawet jeśli nie można złapać nic innego,
łapie się chociaż ten łyk powietrza i on wystarczy;
ten łyk pomijamy, o nim nie mówimy).
To tak, ale chcę, żeby to było jasne:
było mi niezręcznie, ale cieszyłem się,
że znowu jesteś starszy
i znowu ktoś idzie przede mną,
bada drogę.

 

Ilustracja: Aleksandra Komsta

Urodziła się w 1994 roku. Pochodzi z Lubelszczyzny. Wychowała się w okolicach uzdrowiska Nałęczów. Tworząc szuka na wielu polach. Malarstwo i obiekt są jej bliskie, ale najlepiej opowiada rysując. Interesują ją sprawy na granicy przeoczenia, losy ludzi i przedmiotów. Studiuje malarstwo na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, ma też za sobą doświadczenia związane z kognitywistyką i filologią angielską na Uniwersytecie Warszawskim. Działa w autorskim projekcie muzycznym, gdzie pisze teksty i komponuje. Chętnie sięga po wiersze afroamerykańskich poetek, literaturę japońską i amerykańską.